sobota, 24 października 2015

Tabletki "przeciwbólowe".

Garść tabletek w ręku mam...
Chcę już odejść tam...
Chcę porzucić to co moje,
Chcę zapomnieć o tobie.
Czuje że to mój czas.
Jedna tabletka po drugiej.
Ból nie zanika...
po policzku łza spływa...
Wiem że to źle...
Lecz ja tego bardzo chcę.
Kolejne tabletki idą w ruch,
Czuję nadal zapach twój.
Czuję jak dotykasz ręce me...
Boże płakać mi się chce...
Chcę znaleźć otuchy tam....
Wiem że cierpiałeś kiedyś sam.
Wiem że zrozumiesz to co czuje..

Dziesiątą tabletkę zażyłam.
Skrzydła anielskie już rospostarłam.
Idę drogą jaśniutką...
Nie jestem już dziewczynką malutką...
Jestem Aniołem przez ból skazanym.
Jestem Aniołem przez Ciebie poznanym.
Teraz zapamiętasz moją miłość.
Lecz ona minęła tamtą chwilą.
Teraz jej nie odzyskasz już wcale.
Bo śmierć zabrała mnie na stałe.
Przepraszam Ciebie, za to że cierpisz.
Wiem że nie chciałeś mojej śmierci
Musiałam odejścia wybrać los...
Bo myślałam o nim wciąż...
Tabletki które trzymam w ręku uśpiły mnie...
One spowodowały że ból znikł.
Dlatego Aniołkiem będę waszym...
Tutaj chcę czekać na was kochani...
Pamiętajcie że zawsze będę z wami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz