Jedni czują strach przed pająkami,
Inni boją się mroku ciemności.
Ludzie żyją z wieloma fobiami,
Ja lękam się tylko samotności...
Wszystko jest puste, bez wartości.
Ze swym życiem zrobić coś muszę,
Lecz cóż poradzę kiedy brak miłości?
Żywy, a już w piekle się znajduję.
Na nic wszystkie słowa pocieszenia.
Nie da się opisać tego, co czuję:
Za dużo wstydu, strachu, cierpienia.
Szczęście me jest bliżej niż myślałem,
Jednak wciąż poza moim zasięgiem.
Nie osiągnę tego - zrozumiałem,
A to wciąż kusi swym pięknem...
Czy warto odejść z tego świata,
Zrezygnować ostatecznie ze wszystkiego?
Niczym liść przez wiatr niesiony,
Błąkam się szczęścia szukając...
Niepotrzebny, pusty, strapiony
Wciąż krwawię cicho łkając...
Skryty Poeta
sobota, 24 października 2015
Miłość kocha śmierć.
Będąc tu, myślę o Tobie,
Słuchając, wciąż słyszę Twój głos,
Mówiący tylko do mnie,
Patrząc, widzę Twój zmierzchwiony włos,
Widzę Twój smutek, który nosisz,
Czuję jeszcze Twój ciepły dotyk,
Choć zimnym już się stał.
Żyję, choć bez Ciebie nie istnieję,
Nie istnieję bez Twojej miłości,
Widzę w oddali Twoją sylwetkę, gdy odchodziłeś,
Patrzę, i nie pojawiasz się znów,
Nie przynosisz ciepłego słowa,
Z uśmiechem w oczach...
Dlaczego los nas tak rozdzielił?
Tyle poetów opisywało miłość
Ale czy ktoś może opisać Ciebie?
Jak długo mam czekać na śmierć,
Każda noc jest koszmarem,
Każdy dzień jest męką,
Ciągle mi mało, wciąż mi mało...
Wierzę, że czujesz to samo.
Choć to uczucie tak trudno opisać...
I czekaj na mnie.
Ja czekam.
Spotkamy się - w tym innym świecie
Żyj tam szczęśliwie...
Żałuję, żałuję, żałuję...
Umarłeś, abym ja mogła żyć...
Czemu?
Los twierdzi,
Że prawdziwa miłość to ta,
w której śmierć zabrała głos...
Słuchając, wciąż słyszę Twój głos,
Mówiący tylko do mnie,
Patrząc, widzę Twój zmierzchwiony włos,
Widzę Twój smutek, który nosisz,
Czuję jeszcze Twój ciepły dotyk,
Choć zimnym już się stał.
Żyję, choć bez Ciebie nie istnieję,
Nie istnieję bez Twojej miłości,
Widzę w oddali Twoją sylwetkę, gdy odchodziłeś,
Patrzę, i nie pojawiasz się znów,
Nie przynosisz ciepłego słowa,
Z uśmiechem w oczach...
Dlaczego los nas tak rozdzielił?
Tyle poetów opisywało miłość
Ale czy ktoś może opisać Ciebie?
Jak długo mam czekać na śmierć,
Każda noc jest koszmarem,
Każdy dzień jest męką,
Ciągle mi mało, wciąż mi mało...
Wierzę, że czujesz to samo.
Choć to uczucie tak trudno opisać...
I czekaj na mnie.
Ja czekam.
Spotkamy się - w tym innym świecie
Żyj tam szczęśliwie...
Żałuję, żałuję, żałuję...
Umarłeś, abym ja mogła żyć...
Czemu?
Los twierdzi,
Że prawdziwa miłość to ta,
w której śmierć zabrała głos...
Autor:
mrtn_x
Brak komentarzy:
Tabletki "przeciwbólowe".
Garść tabletek w ręku mam...
Chcę już odejść tam...
Chcę porzucić to co moje,
Chcę zapomnieć o tobie.
Czuje że to mój czas.
Jedna tabletka po drugiej.
Ból nie zanika...
po policzku łza spływa...
Wiem że to źle...
Lecz ja tego bardzo chcę.
Kolejne tabletki idą w ruch,
Czuję nadal zapach twój.
Czuję jak dotykasz ręce me...
Boże płakać mi się chce...
Chcę znaleźć otuchy tam....
Wiem że cierpiałeś kiedyś sam.
Wiem że zrozumiesz to co czuje..
Dziesiątą tabletkę zażyłam.
Skrzydła anielskie już rospostarłam.
Idę drogą jaśniutką...
Nie jestem już dziewczynką malutką...
Jestem Aniołem przez ból skazanym.
Jestem Aniołem przez Ciebie poznanym.
Teraz zapamiętasz moją miłość.
Lecz ona minęła tamtą chwilą.
Teraz jej nie odzyskasz już wcale.
Bo śmierć zabrała mnie na stałe.
Przepraszam Ciebie, za to że cierpisz.
Wiem że nie chciałeś mojej śmierci
Musiałam odejścia wybrać los...
Bo myślałam o nim wciąż...
Tabletki które trzymam w ręku uśpiły mnie...
One spowodowały że ból znikł.
Dlatego Aniołkiem będę waszym...
Tutaj chcę czekać na was kochani...
Pamiętajcie że zawsze będę z wami.
Chcę już odejść tam...
Chcę porzucić to co moje,
Chcę zapomnieć o tobie.
Czuje że to mój czas.
Jedna tabletka po drugiej.
Ból nie zanika...
po policzku łza spływa...
Wiem że to źle...
Lecz ja tego bardzo chcę.
Kolejne tabletki idą w ruch,
Czuję nadal zapach twój.
Czuję jak dotykasz ręce me...
Boże płakać mi się chce...
Chcę znaleźć otuchy tam....
Wiem że cierpiałeś kiedyś sam.
Wiem że zrozumiesz to co czuje..
Dziesiątą tabletkę zażyłam.
Skrzydła anielskie już rospostarłam.
Idę drogą jaśniutką...
Nie jestem już dziewczynką malutką...
Jestem Aniołem przez ból skazanym.
Jestem Aniołem przez Ciebie poznanym.
Teraz zapamiętasz moją miłość.
Lecz ona minęła tamtą chwilą.
Teraz jej nie odzyskasz już wcale.
Bo śmierć zabrała mnie na stałe.
Przepraszam Ciebie, za to że cierpisz.
Wiem że nie chciałeś mojej śmierci
Musiałam odejścia wybrać los...
Bo myślałam o nim wciąż...
Tabletki które trzymam w ręku uśpiły mnie...
One spowodowały że ból znikł.
Dlatego Aniołkiem będę waszym...
Tutaj chcę czekać na was kochani...
Pamiętajcie że zawsze będę z wami.
Autor:
mrtn_x
Brak komentarzy:
Zgnite uczucie.
Odszedłeś z ciszą
I słów mi brak
I już nie wiem czy jest noc czy dzień
Jak wygląda śmierć z miłości?
Teraz wiem...
I słów mi brak
I już nie wiem czy jest noc czy dzień
Jak wygląda śmierć z miłości?
Teraz wiem...
Autor:
mrtn_x
Brak komentarzy:
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)