Jedni czują strach przed pająkami,
Inni boją się mroku ciemności.
Ludzie żyją z wieloma fobiami,
Ja lękam się tylko samotności...
Wszystko jest puste, bez wartości.
Ze swym życiem zrobić coś muszę,
Lecz cóż poradzę kiedy brak miłości?
Żywy, a już w piekle się znajduję.
Na nic wszystkie słowa pocieszenia.
Nie da się opisać tego, co czuję:
Za dużo wstydu, strachu, cierpienia.
Szczęście me jest bliżej niż myślałem,
Jednak wciąż poza moim zasięgiem.
Nie osiągnę tego - zrozumiałem,
A to wciąż kusi swym pięknem...
Czy warto odejść z tego świata,
Zrezygnować ostatecznie ze wszystkiego?
Niczym liść przez wiatr niesiony,
Błąkam się szczęścia szukając...
Niepotrzebny, pusty, strapiony
Wciąż krwawię cicho łkając...
Po przeczytaniu tego wiersza, jak i poprzednich, krzyknęłam głośno "wow" :)
OdpowiedzUsuńJesteś prawdziwym mistrzem.
Życzę kolejnych tak świetnych wierszy :*
Zaprzaszam na http://blogtylkodlamnie.blogspot.com/